Po kolejne - najwięcej transferów robi prasa a w większości przypadków nie mają one nic wspólnego z rzeczywistością, a nawet jak już jest zainteresowanie to do transferu jest jeszcze daleka droga. Choć piłkarze Lecha na pewno są na celowniku kilku klubów.
Co do Murawskiego to nie można było się niczego innego spodziewać. W Lechu musiałby pracować Kononowicz aby nie podpisał z dobrze spisującym się piłkarzem nowej umowy i pozwolił odejść za darmo w lecie lub już w zimie za kilka groszy. Umowa na pewno zawiera klauzulę że Murawski będzie mógł odejść z Lecha jak będzie to poważna oferta i za niezłe pieniądze. Nowa umowa piłkarza nie musi oznaczać że wypełni on swój kontrakt. Poza tym jak ktoś by oferował naprawdę duże pieniądze a Murawski chciał odejść to ten sam Pogorzelczyk zaraz by zmienił zdanie i nie zastanawiał się ani chwili.


