Smuda nie mówił, że ma zmęczonych piłkarzy [z tego co ja słyszałem - wszystkiego tak jak Jarzinho nie oglądałem]. Mówił za to, że problemem jest fakt, że nasi [Polscy] piłkarze nie są mentalnie przygotowani do gry co 3 dni i że trzeba im to wbić do głowy. Chwalił się że ich dobrze przygotował, więc nie boi się o kondycję, jednak zaznaczył że meczów jest sporo.
Opowiadał, że Muraś ma już kilkanaście spotkań w nogach i drugie tyle przed sobą. Może można to więc podciągnąć pod "marudzenie" o ilości spotkań. I pewnie dlatego też wolał, aby Leo oszczędzał możliwie jak najbardziej graczy Lecha.



