Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 30 lis 2008, 0:38

Next please... :]

Było pięknie. Zagraliśmy bardzo dobry mecz i tyle. O ile pierwsza połowa nie musiała się zakończyć naszym zwycięstwem (przede wszystkim mam na myśli poprzeczkę Kanoute) o tyle w drugiej już nie daliśmy im tyle pograć :lol: W ogólnym rozrachunku cały mecz był w naszym wykonaniu bardzo dobry. Graliśmy z bardzo silną ekipą na ich stadionie a i tak zupełnie kontrolowaliśmy grę i odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Wynik nawet mnie trochę szokuje, ale nie ma co narzekać. Jest super.

W pierwszej połowie nie najlepiej spisywał się Pique, ale na szczęście bez przykrych konsekwencji. Nie pograł sobie też Messi, który został niemal zupełnie wyłączony z gry, ale wystarczyło, że w ostatnich 30 minutach się rozegrał i od razu mamy efekt w postaci dwóch bramek i kilku niezłych (zwłaszcza w porównaniu do pierwszej połowy) akcji. Poza tym zdecydowanie na wyróżnienie zasługuje Henry. Dzisiaj baaardzo mi się podobał. Dużo piłek szło do niego i z reguły ich nie tracił. Co prawda nie miał bezpośredniego udziału przy żadnej bramce, ale grał naprawdę dobrze. Eto'o pokazał swój kunszt przede wszystkim przy pierwszej bramce. Potem miał jeszcze kilka udanych zagrań, ale fatalnie zepsuł setkę w końcówce. Dostał też kartkę i nie zagra z Valencią, ale nie martwi mnie to aż tak bardzo. Jestem niemal pewien, że takie było założenie. Ważne, że zagra w GD :]

Co poza tym? Hleb w swoim pierwszym kontakcie z piłką (a raczej brakiem tego kontaktu :lol: ) ośmieszył się, kilka chwil później zagrał niezłą akcję a po chwili zaliczył świetną asystę przy bramce Leo. To się nazywa szybki progres :lol:

Paradoksalnie szkoda czerwonej kartki dla Luisa 'mam wiatrak w rękach i nie zawaham się go użyć' Fabiano bo nie zagra z Realem, ale nic to. I tak mam dobry humor :]

:pijemy:

Wróć do „Hiszpania”