Pierwsza połowa słabiutka w naszym wykonaniu. Zresztą na dobrą sprawę Chelsea też nic wielkiego nie zaprezentowała. Błąd Johana ... ale cóż, takie bramki czasem po prostu wpadają. Nie ma co go za bardzo winić. Początek drugiej też blado, aż do momentu błędu liniowego
Kilku naszych też dzisiaj nie zachwyciło. Denilson bardzo słabo, ani strzał mu nie wchodził, ani dobrego dośrodkowania nie miał i jeszcze próbował nieudolnie wymusić karnego. Co prawda podawał Robinowi przy pierwszej bramce, ale to zdecydowanie za mało. No i jeszcze zmarnował setkę w końcówce. Ade też słabiej, ale on ledwo co wrócił po kontuzji więc nie mam pretensji.
Co jeszcze warto dodać to linia obronna. Może William i Johan to nie jacyś wielcy wirtuozi w swoim fachu, ale już znacznie lepiej i solidniej wygląda właśnie takie zestawienie niż para Silvestre + ktoś tam. Mikael - sorry, ale to nie ten rozmiar kapelusza
Teraz wypada kibicować Młotom, co by jakiś remis na Anfield urwali.
Go Gunners



