Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: Duch » 30 lis 2008, 20:01

Dzisiaj tyska Warecka była w barwach czerwono-białych :D Naprawdę jestem niesamowicie szczęśliwy po tym zwycięstwie, tym bardziej, że przed meczem byłem przekonany, że jak uda nam się wyszarpać remis to będzie dobrze. Tymczasem mamy komplet i trzeba się z tego cieszyć, bo styl gry to już zupełnie inna sprawa.

Pierwsza połowa słabiutka w naszym wykonaniu. Zresztą na dobrą sprawę Chelsea też nic wielkiego nie zaprezentowała. Błąd Johana ... ale cóż, takie bramki czasem po prostu wpadają. Nie ma co go za bardzo winić. Początek drugiej też blado, aż do momentu błędu liniowego :smile2: Spalony jak w pysk strzelił, no ale przecież nie będziemy z tego powodu robić tragedii :D Druga brameczka Robina już prawidłowa i też dość wysokiej próby.

Kilku naszych też dzisiaj nie zachwyciło. Denilson bardzo słabo, ani strzał mu nie wchodził, ani dobrego dośrodkowania nie miał i jeszcze próbował nieudolnie wymusić karnego. Co prawda podawał Robinowi przy pierwszej bramce, ale to zdecydowanie za mało. No i jeszcze zmarnował setkę w końcówce. Ade też słabiej, ale on ledwo co wrócił po kontuzji więc nie mam pretensji.

Co jeszcze warto dodać to linia obronna. Może William i Johan to nie jacyś wielcy wirtuozi w swoim fachu, ale już znacznie lepiej i solidniej wygląda właśnie takie zestawienie niż para Silvestre + ktoś tam. Mikael - sorry, ale to nie ten rozmiar kapelusza :naughty: Gallas w końcu się uśmiechnął po meczu :P Mina Wengera też bezcenna.

Teraz wypada kibicować Młotom, co by jakiś remis na Anfield urwali.

Go Gunners :jupi:

Wróć do „Anglia”