Meczu nie mam ochoty komentowac. Kto widzial ten wie kto nie widzial niech nie oglada chyba ze nie przepada za Milanem to mozna zobaczyc jak zespol z drugiej polowy tabeli zdominowal w srodku pola druzyne majaca mistrzowskie aspiracje i zepchnal ja do obrony.
Jedno jest pewne - swiat nie widzial jeszcze zeby jakas druzyna przegonila remisujac i przegrywajac rywala ktory swoje spotkania wygrywa. Rossonerim takze sie ta sztuka nie uda i nie ma co tego dalej probowac.
Druga sprawa to walkowane juz setki razy zaangazowanie pilkarzy Milanu. Ronaldinho brakuje jeszcze dynamiki ale widac ze mu sie chce i dzieki temu oraz swoim umiejetnoscia jest jednym z lepszych naszych pilkarzy w obecnym sezonie. Swoimi zagraniami czesto zapewnia nam punkty ale nie zawsze bedzie to robic potrzebne jest wsparcie innych. Takie wsparcie mial w Gattuso i mimo wszystko w krytykowanym Kace. Zabraklo wczoraj tych dwoch pilkarzy i do stanu 0:3 Palermo bylo druzyna zdecydowanie lepsza. Zasluzenie wygrali to spotkanie.
Do cholery nie ulega watpliwosci ze w rozbiciu na jednostki mamy pilkarzy zdecydowanie lepszych od ich odpowiednikow w zespolach z ktorymi przyszlo nam ostatnio grac mimo to wyniki sa fatalne. Trzeba biegac biegac walczyc zostawiac pot na boisku bo inaczej nic z tego nie bedzie. Dlaczego Chelsea potrafi wygrac 10 kolejnych wyjazdowych spotkan w lidze? Z zespolami duzo nizej notowanymi nie traci nie tylko punktow ale takze bramek (notabene wczoraj bardzo slaba gra naszej obrony). Nie wydaje mi sie zeby druzyny w lidze angielskiej byly slabsze od tych w Serie A.
Jak mialem 12 czy tam 13 lat i gralismy mecze miedzypodworkowe to smialem sie ze zawodowi pilkarze to jacys slabi sa bo potrzebuja jakis treningow taktyki trenera zaangazowania skoro ja z kumplami z marszu wychodzimy na boisko i bez wysylku oraz takich bajerow ogrywamy kolejnych rywali. Tak sie nieszczesliwie dla Milanu sklada ze to nie podworku i nawet jezeli pilkarsko sie lepsi to musza to udowodnic walczac i zapierdalajac bo nikt im punktow za darmo nie da.
Galliani porzadnie powinien ich wytrzaskac po twarzy (Pato niech odpusci chlopaka wczoraj ladnie poturbowali) albo dac im po kieszeni. W tym momencie trzeba zawiesic familiarnosc i wziac naszych pilkarzy za gebe. A teraz wcale latwiejszych spotkan miec nie bedziemy. Moze to i dobrze chociaz z wczorajsza gra to silniejsi rywale pozamiataja nami murawe. To odpowiedni moment bo Inter juz ucieka atoli obecna strata jest do odrobienia.
Forza Milan.


