Oglądałem tylko 1 połowę, ale statystyki sporo mówią. 3 razy więcej strzałów, 3 razy więcej rzutów rożnych. I nic.
W pierwszej połowie był fragment, gdzie WHU nie wychodziło z własnego pola karnego. Rzut rożny gonił rożnego, etc.
Trochę szkoda, bo postawiłem na 1:0, ale z drugiej strony dystans do nich zmalał. Liverpool 2 kolejne mecze u siebie zremisował, nie strzelili bramki. A osłabień wcale tak dużych nie mają. Może więc jest mała zadyszka, mieli zacząć tracić punkty i tracą. Co ciekawe u siebie, nie na wyjeździe. We wrześniu też na Anfield zremisowali ze Stoke 0:0.
Reasumując - może będzie dobrze. Niedługo mecz na Emirates ]



