Re: Złota Piłka - France Football

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Złota Piłka - France Football

Post autor: Kamil232 » 02 gru 2008, 14:52

aha, czyli jak United wygrali LM i Ligę to udział Ronaldo był wielki, ale jak Hiszpania wygrała Euro, to przecież to tylko 3 tyg i sie nie liczy. Własnie, że sie liczy, bardziej niż LM.
A gdzie ja napisałem, że sie nie liczy? Napisałem, że ciężej jest wygrać LM czy ligę bo przez cały rok trzeba błyszczeć a nie przez 3 tyg. czytaj uważniej.
Henry swego czasu też sporo wygrał, król strzelców, liga, puchar i co ?
Po pierwsze Henry NIGDY nie wygrał LM. Po drugie w 2004 roku tak się złożyło, że LM czy ME wygrały zespoły które nie miały jakiś gwiazd i Heniek był faworytem do nagrody wg. mnie powinien ją dostać, chodź wówczas Szewe miałem mniej okazi do oglądania, zresztą odległe czasy. po trzecie najważniejsze. ODPOWIESZ W KOŃCU NA PROSTE PYTANIE?:
Mistrzostwo Anglii, Puchar Europy, Król Strzelców LM, Król Strzelców PL, Zdobywca Złotego buta. Co jeszcze musi zrobić skrzydłowy, żeby "zasłużyć" na nagrodę dla najlepszego piłkarza świata?
Może jestem czepialski( :P ), ale tych spotkań nie ma co przypominać.
Owszem i Xavi z pewnością w nich nie zagrał kosmosu.
Mecz z Santander to już w ogóle kompletne szczęście Racingu. W tym meczu Barca grała dużo lepiej od przeciwnika. Jak nie oglądałeś tych spotkań to nie mów o nich bo wynik nic nie pokazuje.
Po pierwsze oglądałem ten mecz-umoczyłem na nim bodaj 100 zł. Po drugie bzdurą jest, że graliście dużo lepiej, kiedy wy się w końcu nauczycie, że to że klepiecie i klepiecie i klepiecie tą piłkę w środku polu i gówno z tego wynika to nie znaczy, że jesteście dużo lepsi? więc oglądałem ten mecz, typowe walenie głową w mur mało 100% okazji, jak strzeliście gola to odetchnęliście, że uf udało się coś jednak wbić, ale potem wolny i remis i nic się już nie zmieniło.
Kamil o prostu na sile chce wmowic wszystkim, ze jedynie on zna sie na pilce, ale z kojarzeniem pewnych faktow ma juz spore problemy.
Chyba pomyliłeś mnie z kim innym. koeman to blisko brzmiący nick do Kamil , ale bez przesady.
Zapomina o tym, ze Barcelona zajela w zeszlym sezonie tak odlegle miejsce, glownie ze wzgledu na kontuzje. Ciekawy jestem, jak wygladalaby gra Manchesteru, gdyby polmali sie Rooney, Tevez, Ronaldo i Rio. Pewnie Dong Fangzou doprowadzilby was do wielu pieknych zwyciestw.
Facet my całą pierwszą cześć sezonu graliśmy bez Scholesa i Carricka podstawowej pomocy i musieli nagle sprowadzeni Anderson i Hargo zastąpić ich w środku pola- patrząc na pierwszy mecz Andersona w PL byłem zrozpaczony jego grą i strach pomyśleć bo by się stało gdyby się szybko nie zaadaptował, wypadał również ze składu Rooney, Saha również kontuzja na cały sezon i mieliśmy w składzie praktycznie jednego wymęczonego po Copa America napstnika- Teveza. Kontuzje również co rusz łapał Hargreaves. O braku Neville nie wspominał. Więc tłumaczenie się urazami w przekroju całego sezonu jest co najmniej zabawne.
Uwaza tez, ze Messi zagral slabo w dwumeczu z nimi. Musze mu przynaznac racje - nie gral niczego wielkiego, ale i nie gral slabo, ba gral lepiej niz jakikolwiek gracz Manchesteru
Nigdzie nie napisałem, że Messi zagrał słabo . Napisałem, że nie zagrał niczego wielkiego i to jest fakt. Jakaś akcja przesądzająca wynik meczu, jakieś otwierające podanie? Powtarzam po raz kolejny to, że macie piłkę czy to że miał ją co rusz Messi kręcił kółeczka strzela obok bramki to nie znaczy, że grał kapitalnie. Nie zrobił nic co odmieniło by losu meczu. Był aktywny ale nic więcej. Więc czy stwierdzenie, że zagrał nieźle bez fajerwerków jest nadużyciem?
Zgadzam sie. Obrona Manchesteru (czyli 9 pilkarzy i bramkarz) zagrala lepiej niz Messi. Rio tez mial szczescie, ze Eto`o nie ma w zwyczaju latwo upasc na ziemie (patrz Rooney vs Villareal), bo mogl spowodowac karnego dla Barcelony.
No pewnie my w ogóle mieliśmy farta, bo Ronaldinho nie miał formy z 2006 roku, Etoo również, bo Messi zagrał genialnie tylko mu zawodnicy na boisku niepotrzebnie przeszkadzali, no i w ogóle mieliście tak przygniatającą przewagę, że tylko przez to , że zmarnowaliście 20 100% okazji my przeszliśmy dalej. A w ogóle to daliście nam przejść dalej, bo u nas było większe ciśnienie na puchar to zachowaliście się jak dobrzy wujkowie. A no i jeszcze tej rudej małpie zeszła piłka z nogi i farciarsko wpadło w okno, jak on mógł? Zawsze wiedziałem, że Rudzi to przebiegli oszuści.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”