Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Yukasz » 02 gru 2008, 21:53

No tak, Liverpool miał zdecydowaną przewagę ale wielu piłkarzy zagrało za słabo i cały zespół nie grał dobrze bo nie wygrał. Zagrał w miarę bo sytuacje miał (szczególnie w II poł było widać że bardziej chciało im się chcieć) i powinien je wykorzystać zapewniając sobie tym samym trzy punkty - to tak dla sprostowania bo jeden baskijski wygnaniec zarzucał mi że wg mnie Liverpool grał dobrze.
No i o dziwo najgroźniejsze w ataku były główki Hyypi który myślałem że już zardzewiał na tej bocznicy na którą był odstawiony, ale niee :P
cycu pisze:jak jeszcze zobaczyłem, że Sky dało najwyższą notę tragicznemu w pierwszej połowie Yossi'emu (co prawda wygarnął parę piłek coś tam grał w drugiej) to juz nie trzeba dalszego komentarza gry
To pewnie za ten wiatr który robił, wszak kilku grajków była kompletnie niewidoczna :roll:

Wróć do „Anglia”