Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 04 gru 2008, 12:20

Zamiast mnożyć udziwnienia staram się klasyfikować piłkarze według najprostszego schematu a więc: bramkarz, obrońca, pomocnik, napastnik. Oczywiście w obrębie tych pozycji występują różne ich rodzaje. Wiadomo, że napastnik napastnikowi nie równy (podobnie zresztą jak na pozostałych pozycjach). Kim natomiast jest skrzydłowy? Pomocnikiem czy napastnikiem? Ktoś zapewne chciałby mi odpowiedzieć, że skrzydłowy to po prostu skrzydłowy, ale dla mnie to niepotrzebne udziwnienie. Przynajmniej kiedy mówimy o Barcelonie a jeszcze konkretniej kiedy mówimy o Messim. Leo to dla mnie napastnik i tyle. Piszę tak nie tylko dla tego, że w schemacie taktycznym na papierze jego nazwisko widnieje w napadzie, ale przede wszystkim dlatego, że jego gra zdecydowanie bliższa jest grze napastnika niż pomocnika. Przecież Leo dostając piłkę stara się przede wszystkim dostać się w pole karne (lub przynajmniej jego okolicę) przeciwnika. Jak chce to drybluje sam, strzela albo oddaje piłkę lepiej ustawionemu koledze zaliczając dzięki temu dużo asyst, ale nie są to asysty ani ze środka boiska ani z bocznych jego rejonów tylko z okolic pola karnego rywala. Tam Messi sieje największe spustoszenie swoimi zagraniami. Oczywiście piłkę dostaje zazwyczaj nieco wcześniej, ale to dlatego, że ustawiając go pobliżu pola karnego rywala miałby utrudnione zadanie walcząc o futbolówkę z obrońcami. Jeżeli wróci bliżej środka boiska albo linii bocznej to luzu będzie miał więcej (nawet jeżeli podąży za nim obrońca to raczej jeden) i będzie mógł się rozpędzić, aby wykorzystać swój drybling a na dodatek ściga na siebie uwagę rywala przez co taki Eto'o ma zaraz więcej miejsca z przodu. Dla mnie podstawową rolą napastnika jest bezpośrednie zagrażanie bramce przeciwnika dryblując w jej okolicy, podając w jej okolicy i strzelając. Tak jak każda piłka w pomocy przechodzi przez Xaviego tak praktycznie każda w ataku musi w pewnym momencie być u Leo.

Dlatego ostrożnie pozwolę sobie powiedzieć, że dla mnie Cristiano to napastnik. Nie środkowy napastnik, ale napastnik. Tak samo jak napastnikiem jest Leo Messi. Jeżeli skrzydłowy to dla Was rodzaj napastnika to niech będzie. Na jedno wychodzi.

Wróć do „Hiszpania”