Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 04 gru 2008, 18:53

el Crack pisze:99% sępów nie istnieje bez podań, Wasz E2 również. Ile on bramek strzelił w tym lub zeszłym sezonie sam kreując swoje akcje? Bez uczestnictwa czy to Messiego, Iniesty czy Xaviego?
Takie uogólnienie jest bez sensu zwłaszcza, że wrzucasz do jednego worka bardzo różnych zawodników. Oczywiście, że napastnicy generalnie są w dużej mierze uzależnieni od swoich kolegów z pomocy (i nie tylko), ale to oczywiste. Piłka nożna to gra zespołowa nie bez przyczyny gra się po jedenastu a nie po dwóch. Tyle tylko, że jedni napastnicy grają w taki sposób a inni inaczej. Kameruńczyk dysponuje zupełnie innym wachlarzem zagrań niż Holender.

Moim zdaniem Real obecnie nie ma kim grać na skrzydłach, ale macie dobrych zawodników na środku (mam tutaj na myśli Sneijdera i Van der Vaarta) a więc napastnik prędzej może liczyć na prostopadłe podania albo grę kombinacyjną niż na podania ze skrzydeł. W tej sytuacji lepiej odnalazłby się moim zdaniem taki Eto'o (oczywiście sytuacja czysto abstrakcyjna, ale tych piłkarzy w końcu porównujemy) niż Huntelaar i to nie względu na to, że jeden jest lepszy od drugiego tylko z powodu odmiennych stylów gry. Powiedziałbym, że w Waszej obecnej sytuacji Higuain zdziała w ataku więcej niż Huntelaar.

Tak więc nawet jeżeli rzeczywiście 99% napastników jest uzależniona od pomocników to nie znaczy to, że każdy z nich radzić sobie będzie podobnie w danej sytuacji.

Samuel Eto'o jest zawodnikiem zupełnie innym niż Jan-Klaas Huntelaar. Naprawdę tego nie dostrzegasz?

Wróć do „Hiszpania”