Czy ktoś jeszcze ma zamiar ciągnąć dyskusję? Przecież i tak koemana nikt i nic nie przekona. Wszyscy się mylą, a on jedyny i wąskie grono jego wielbicili nie. Ok, niech będzie.
Czemu? Bo z sezonu na sezon jest lepszy. Bo z sezonu na sezon ma coraz lepszych kolegów u boku. I tak dalej i tak dalej. Trzeba być ignorantem, żeby nie mieć tego na uwadze.


