Niech mnie ktoś obudzi. Albo nie. Nie budźcie mnie.
Maskara i tyle. Bardzo się obawiałem tego spotkania (bardziej niż tego z Sevillą pomimo tego, że graliśmy u siebie) a tymczasem zagraliśmy chyba nawet jeszcze lepiej. Valencia dzisiaj zupełnie nie istniała. Ktoś tam coś pisał o jakichś akcjach (raczej próbach) czy spalonych, ale czy można to w ogóle porównywać do gry Barcelony? Przecież ten wynik to minimalny wymiar kary bo sytuacji mieliśmy dużo więcej i spokojnie mogło skończyć się wyżej. Kapitalna gra z naszej strony.
Cała drużyna zasługuje na pochwały bo nikt dzisiaj nie zawiódł. Nie mniej jednak Thierry Henry zdobywając hat-tricka zasłużył zdecydowanie na indywidualne wyróżnienie. Poza nim znowu wspaniały Alves. Ciekaw jestem jak funkcjonuje jego organizm skoro nie ma płuc bo nie wierzę, że je ma.
Muszę przyznać, że emocje tak mi się udzieliły, że nie mogę się skupić na rzeczowej analizie. Starość nie radość.
Świetny pressing z naszej strony spowodował, że długimi fragmentami goście byli zupełnie pozbawieni możliwości wyjścia z akcją. Odbiór funkcjonował dzisiaj znakomicie i to moim zdaniem było kluczowe bo wyłączając Valencię z gry mogliśmy w ataku robić swoje a kiedy robimy swoje w ataku to wiadomo czym to skutkuje. Nasz bilans bramek po 14 kolejkach to 44:9
Jest pięknie a może być jeszcze lepiej. Za tydzień mecz na który wszyscy czekamy. Będzie się działo.
Ano właśnie. Muszę się ogarnąć bo nie chciałbym mu podpaśćRealFan pisze:a ze slodzeniem tez nie mozna przesadzac bo zaraz wpadnie pep i zrobi porzadek
[EDIT]
Nie mogę się powstrzymać.
Graliśmy dzisiaj bez Eto'o i Iniesty a Messi rozgrywał zdecydowanie lepsze mecze niż ten dzisiejszy a mimo to pogoniliśmy trzecią drużynę w tabeli 4:0 przy czym mogło być wyżej. Magia.


