O stylu sie nie wypowiem bo zdążyłem tylko na ostatnie 30 minut. Zirytował mnie Carlo. Po raz kolejny popełnia ten sam błąd-za napastnika wchodzi obrońca. Efekt jest taki, że przez ostatnie 10 minut gramy "obronę Częstochowy" z tak renomowaną drużyną jak Catania. I na dodatek, mimo, iż po boisku biega 6 naszych obrońców Catania ma dobre okazje by doprowadzić do wyrównania (karny się im jak najbardziej należał). Carlo się chy7ba nigdy nie nauczy, że takie zmiany nic nie dają.
Fajna bramka Szewy-taka ale Pippo
Za tydzień mecz z Juve- mam nadzieję, że wyleczy się paru kontuzjowanych naszych graczy, bo a taka kadrą o dobry wynik będzie strasznie ciężko.



