Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18558
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 07 gru 2008, 23:47

cru - marcelo w obronie zawsze byl cienki i nadal jest cienki. kiedys byl jeszcze slabszy niz teraz, ale w sumie niewiele sie poprawil. nadal jest mlody, ale ja nie wierze, ze on kiedys bedzie solidnym obornca. nie bedzie.

uwazam, ze powinien sobie dac spokoj z defensywa i skupic sie na rozwoju w ofensywie, bo w tym elemencie to nawet sie cofnal w rozwoju. marcelo to zawsze byl material na skrzydlowego, nie na obronce, bo zawsze mial tendencje do zbytniego zapuszczania sie w przod, a gdy juz sie powstrzyma to i tak dobry skrzydlowy robi z nim, co chce.

makis - niby tak, ale nie do konca. bo gdyby sedzia te karne nam dzis odgwizdal (albo przynajmniej jednego) mogloby sie to skonczyc bardzo roznie. generalnie czwarta bramke stracilismy w konsekwencji tego, ze postawilismy wszystko na jedna karte. albo wygramy, albo nas skontruja. real juz w ogole nie myslal o obronie. liczyl sie tylko atak. w sumie to czekalem az bernd zdejmnie nawet ktoregos z obroncow i wprowadzi napastnika jeszcze przy wyniku remisowym. jakos mialem ochote na takie ryzyko, bo sevilla i tak skupiona byla na obronie. a jak nas skontrowali... nie bylo komu bronic niezaleznie od tego, ze mielismy czterech obroncow :wink:

kuman - nie wiem, gdzie widziales czerwone kartki dla canny czy gago i nie wnikam w to. a to, ze marysia powinna wyleciec sam napisalem juz wczesniej. takiego czegos nie powinno sie tolerowac. tym mogl zrobic capelowi krzywde i tylko tyle.

Wróć do „Hiszpania”