Doskonale wiem, że sędzia spisywał się fatalnie i wynik mógł być zupełnie inny, ale bądźmy poważni RealFan. Wszyscy widzą jak gra Real w obronie. Wszyscy widzą ile traci bramek. Nikt i nic nie przekona mnie do tego, że Sevilla nie byłaby w stanie strzelać kolejnych bramek nawet przy niekorzystnym dla siebie wyniku. Tyle. Real gra zbyt słabo, aby można było uznać, że prowadząc nie daliby sobie wyrwać zwycięstwa.
Ramos dzisiaj zasłużył na kartkę tak samo jak Real na rzut karny.


