tego nigdy nie moznaby bylo zalozyc na 100%, nawet gdyby real nie stracil w tym sezonie ani jednej bramki.
takie zalozenie jest poparte tylko i az tym, jaki byl obraz gry przez cala druga polowe, przy wyniku remisowym takze. bo czy gra sevilli zmienila sie w jakis sposob po stracie prowadzenia? nie. po prostu wyszala im jedna kontra. pewnie gdyby przegrywali, sprobowaliby odrobic straty. ale dwie wazne kwestie:
- czy real aby napewno by na to pozwolil cofajac sie, czy tez dzieki wiekszej pewnosci siebie i dopingowi publicznosci zaczalby najzwyczajniej w swiecie kontrolowac pilke?
- oraz zmiany w taktyce. schuster mial jeszcze zmiany. przypuszczam, ze po ewentualnym objeciu prowadzenia przez real na boisku pojawilby sie javi garcia. nie po to, by sie bronic. po to, by latwiej bylo opanowac seville w srodku pola.
i jeszcze jedno. nikt z nas nie jest w stanie przewidziec tego, jak zachowalaby sie sevilla, gdy zaczelaby przegrywac po tym, jak prowadzili do przerwy 3:1. czy rzucilaby sie do ataku, czy zachowalaby sie jak zbity pies... potencjal do ataku by mieli, ale jaki bylby stan ich psychiki? bo wiadomo, ze real nabralby i pewnosci i spokoju.



