Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Cris7 » 08 gru 2008, 5:59

guru pisze: W końcu Vidić dobił piłkę po strzale Carricka(?).
Tak, to Michael strzelał. Ogólnie rzecz biorąc to mecz wyglądał jak walenie głową w mur. A zwłaszcza druga połowa. W końcówce meczu statystyka posiadania piłki wynosiła 85%-15%. Tylko, że raz brakowało trochę siły, innym razem precyzji, a jeszcze innym dostawienia nogi w odpowiednim momencie. No i tak do 90 minuty. Na szczęście skończyło się po naszej myśli i bardzo dobrze, bo rywale również zdobyli 3 punkty. Takie mecze, gdy przeciwnik się muruje są czasami trudniejsze do wygrania niż z drużyną z czołówki, która preferuje otwarty futbol. Dlatego trzeba się cieszyć, że choć zdobyliśmy jedynego gola w samej końcówce meczu, to jednak go zdobyliśmy, a więc drużyna pokazała, że potrafi grać do końca, nawet jak przez całe spotkanie nic nie wychodzi. To również ważna umiejętność.

Wróć do „Anglia”