Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47632
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8402
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: piotrcies » 08 gru 2008, 6:57

Mecz był niesamowity, chyba nikt się nie spodziewał, że będzie aż tak trudno. Określenie "walenie głową w mur" pasuje do tego meczu świetnie. United zamknęli drużynę Czarnych Kotów na ich połowie, a ci tylko wybijali piłkę, którą niemal na połowie boiska potrafił przejąć Van der Sar. Stąd aż taka przewaga w posiadaniu piłki. Denerwowała jedna rzecz, za mało prób strzałów z dystansu. Rooney prawie każdą piłkę otrzymaną w okolicach pola karnego uporczywie dośrodkowywał, a tak naprawdę, jedyną szansę po strzale głową miał Berbatow. Jak już ktoś się decydował na strzał z dystansu, to było groźnie.

Wróć do „Anglia”