To dobrze, że się wiele nie spodziewałeś. Obrona bez Alexisa, Morettiego i Marcheny grała poniżej krytkyki i gdyby nie Renan w dwóch sytuacjach to było by wyżej. I ten strzał Xaviego w 2 minucie. Ogólnie to Valencia zagrała fatalnie, nikt praktycznie nie zasługuje na wyróżnienie. Trzeba w końcu sprzedać Villę, by odbić się od dna i patrzeć w przyszłość. Chociaż z odrobiną optymizmu. Tak jak początek sezonu był popisem, teraz to dramat. Teraz mecz z słabiutkim Espanyolem. Jak nie będzie zwycięstwa, to żenua na całeeej lini.Spalonego nie było, nie przesadzajmy... nie pierwsza taka bramka w historii piłki.
W sumie to byłem przygotowany na porażkę, ale w takim stylu.... wstyd...
Silva jak Silva, wiele by w tym meczu nie zdziałał... jeśli środek gra źle to i on nie pokaże nic wielkiego... zdecydowanie brakuje Alexisa, obrona AA była jak dotąd w miarę pewna... no nic, trzeba mieć nadzieję, że gorzej już nie będzie, że ten 'zajebisty' brazylijski obrońca będzie niezły....



