Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: rkoeman » 08 gru 2008, 21:20

ale co ma to co zostalo pogrubione do faktow?

a fakty sa proste - hlakin swiadomie przeszkodzil naszemu pilkarzowi i wyszlo mu podanie do hleba

koniec filozofii

http://www.blaugrana.pl/news/1129/sos_c ... dziow.html

polecam poczytac dyskusje - moze olsni kilka osob

chyba ze zaczniemy bawic sie w totalne absurdy i kazdy blad druzyny broniacej bedzie nieswiadomy i niemozliwy do unikniecia. nie wiem jak wam ale mnie na kursie sedziowskim uczyli ze w takiej sytuacji nie ma spalonego jezeli zawodnik moze uniknac kontaktu z pilka. joaquin mogl i tego nie zrobil. koniec ciekawostki dziejowej

areq - ja naprawde na twoim miejscu skupil bym sie na swojej druzynie. na tym ze nikt nie chce chodzic na wasze mecze i fakcie ze zostaliscie posmiewiskiem europy po degradacji za ustawiane mecze. unikniesz w ten sposob wstydu

niektorzy macie pewien problem - otoz jak ktos ma racje i broni swojego zdania jest to kwitowane w sposob ironiczny - dlaczego? bo argumenty sie koncza. a ja jak widac te argumenty posiadam. wystarczy zobaczyc bramke o ktorej mowa, zachowanie pilkarza valencii a takze chwile logicznie pomyslec.

kiedys kilka osob nie chcialo (i dalej nie chce) uwierzyc ze figo strzelil gola rep anglii w 2000 roku z rykoszetu co widac na jednej powtorce. ilez ja musialem wtedy sie nasluchac dziwnych teorii

dodam ze autor cyklu o sedziowaniu pisze bardzo fajnie i ciekawie ale tez czasem popelnia bledy. np byl przekonany ze po dwoch zoltych w meczu nie pauzuje sie automatycznie w nastepnym meczu (a w hiszpanii jest tak od dawna)

Wróć do „Hiszpania”