W sobotę trzeba wygrać. To jest priorytet. Media napompowały balon do tego stopnia, że niektórzy kibice oczekuję już nawet nie samego zwycięstwa Barcelony co kolejnej remontady. Patrząc na formę i sytuację kadrową obydwu drużyn + kilka innych czynników wierzę, że wygramy i to dość pewnie*. Z drugiej strony jednak ta wiara wcale nie graniczy z pewnością. Real bramki strzelać potrafi (więcej bramek w lidze strzela tylko Barcelona) a więc wcale nie jest powiedziane, że Valdes w sobotę będzie miał względny spokój. Wystarczy, że Real pierwszy strzeli bramkę a Iker wskoczy na swój najwyższy poziom i może być różnie.
Fuj. Starczy tego defetyzmu.
Wiem o tym, ale Busquets lepiej się spisuje w grze ofensywnej chociaż to może za dużo powiedziane. Mam na myśli to, że kiedy Busi jest na murawie to gramy nieco szybciej i bardziej do przodu. Yaya spisuje się świetnie w destrukcji i od czasu do czasu zagra ładnie do przodu (asysta przy golu Titiego z Valencią - 10/10), ale generalnie gra dość asekuracyjnie. W sobotę musimy grać swoją piłkę, musimy atakować. Yaya może zagrać, ale Busquets też niech zagra. Kosztem Eidura najlepiej chociaż nie mam zastrzeżeń do gry Islandczyka w ostatnim czasie. Nie zapominajmy też o Keicie, który również ma szanse na występ.mistyk pisze:Watpie, zeby Busquets zagral od pierwszych minut. Toure w zeszlorocznych GD na Camp Nou byl naszym najlepszym zawodnikiem.
Obsada pozostałych formacji tym razem wydaje się być łatwa do przewidzenia. Obstawiam to samo co mistyk.
* - 'dość pewnie' w tym przypadku oznacza zwycięstwo różnicą przynajmniej dwóch bramek


