Carmelo dał radę. Swoją drogą, jak na razie na wymianie Iverson- Billups zdecydowanie lepiej wyszły Baryłki. Billups dowodzi zespołem, sam gra też na niezłym procencie. W sumie robi to, do czego przyzwyczaił. A Iverson też. W kluczowych momentach nie podaje, sam próbuje do końca coś wywalczyć. Od razu jest odzwierciedlenie w wynikach- bilans nieznacznie na plus (z AI w składzie zdecydowanie w plecy) i dopiero 7. miejsce na Wschodzie. A Baryłki w czołówce mocnego Zachodu.
Ogólnie, liga jakaś dziwna w tym roku. Pomiędzy Bostonem, Cavsami i Lakersami a resztą jest cholerna przepaść. Ale za to za plecami tej trójki walka niesamowita. Warto zaznaczyć, że Celtowie jadą na streaku 13, a Cavs 10 zwycięstw. Na Zachodzie cholernie ciekawie, dosłownie jedno czy 2 zwycięstwa dzielą 2. i 7. drużynę. Czyli dokładnie tak, jak przewidywałem przed sezonem. Sezon dziwny, ale ciekawy jak na razie.
I jest też kolejna wymiana. Tym razem Richardson przeszedł do Phoenix, a Diaw i Bell powędrowali w odwrotnym kierunku. Piątka Słońc jest niesamowicie mocna, ale zdecydowanie brakuje tam zadaniowców.



