edit:
ufff ... ale blisko było.
Zdołali strzelić kontaktową i ... dalej im nie szło. W 90 minucie rożny dla M'gladbach, przybiegł ich bramkarz i jak wybili piłkę, to sprintem wracał do bramki. Piłka trafiła do Kuby, a ten mając na plecach rywala i ostry kąt [bramka pusta] - uderzył minimalnie obok spojenia.



