Gdyby Diaby mniej się podpalał, a więcej myślał to podałby do Ade w 12' i byłoby 1:0. Parę minut później to Togijczyk pokazał mu jak się trzeba zachować w takich sytuacjach, ale Vassiriki spartolił w idealnej sytuacji. Może się czegoś nauczy jak zobaczy powtórkę.
Obrona dobrze (może poza Gallasem, który przysnął i nie upilnował Aliadiere - Kolo wracaj szybko), atak też (tzn w ogólnym rozrachunku, bo indywidualnie to Ade świetnie, Robin przeciętnie).
Może Nasri wróci do składu, może Eboue do formy, a może Wenger złapie za ryj wspomnianą trójkę i coś im powie. W każdym razie coś trzeba zrobić bo bez przynajmniej solidnie grającej pomocy, nie ma co liczyć na sukces z Liverpoolem



