Taka polityka klubu jest może na rękę zarządowi ale z pewnością nie fanom. Sukces ekonomiczny mnie w znikomym stopniu interesuje, ponieważ ManU który ma długi czy Liverpool który też kasy na zimowe transfery nie ma święcą triumfy na arenie międzynarodowej, czy to krajowej (na dzień dzisiejszy The Reds są liderami). Zauważ, że pozbywając się Bendtnera, Eboue, Diabyego czy Denilsona mielibyśmy kasę na 2 zawodników którzy wnieśliby coś do gry naszego zespołu. Właśnie takie sytuacje są prawdziwym sprawdzianem dla fana, kochającego swój zespół (a ja klubu zmieniac nie zamierzam).
Z tej sytuacji jest kilka wyjśc, a jednym z nich na pewno sprzedaż klubu w ręce prywatne, co złym rozwiązaniem według mnie nie jest. O ile nie jestem entuzjastą wkroczenia Alishera Usmanova, to Stana Kroenke powitałbym z otwartymi rękoma. W dzisiejszym footballu niestety - jak nie masz kasy to nie wygrywasz tytułów. Nasz zarząd na szczęście nie jest jakoś szczególnie uparty i to jest tylko kwestia czasu, aż klub przejmie przywatny właściciel.
Gdyby do Północnego Londynu wkroczyła taka Abou Dhabi Group, z trenerem jakim jest Wenger może mielibyśmy możliwośc odnoszenia spektakularnych transferów jak i sukcesów. Nie chodzi o to aby wymieniac połowę składu, ale o to aby kupic kilka filarów które podtrzymywałyby nasz zespół. Takim filarem do niedawna był Gallas i Kolo (Williamowi coś do głowy strzeliło, a Toure złapał malarię, za co nie można go winic). Nie można budowac zespołu bez fundamentów. Fundamentem nie może byc Fabregas, nie może byc nim Nasri. W ManU mają Ferdinanda i Giggsa itd, w Chelsea mają Terrego i Lamparda, w Liverpoolu jest Gerrard, Carragher i przede wszystkim porządny DM. My nie mamy nawet defensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia.
Przykro mi to mówic, ale z każdym miesiącem spadamy w tabeli, a i nasza gra w LM nie przekonuje.



