Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Gran Derby // FC Barcelona - Real Madrid CF

Post autor: mistyk » 14 gru 2008, 9:17

Teraz juz na trzezwo moge napisac kilka rzeczy.

Po pierwsze zawiodl mnie Real i to w kilku aspektach. Wiecej sie po was spodziewalem. Gdzie gadanie Ramosa, ze jedziecie po zwyciestwo? Taka murarke jaka zaprezentowaliscie wczoraj to zastosowalo jedynie kilka druzyn z dolnej czesci tabeli... Gra na czas w 20 minucie to juz w ogole klasyk :lol: . Ramos: "Remis nas nie zadawala" :!:

Pare slow tez na temat polowania na Messiego - tragedia, ale widac bylo, ze zaplanowana tragedia. Messi faulowany byl na zmiane przez waszych pilkarzy, tak, zeby nie posypalo sie za duzo kartek i zeby ktos nie wylecial. Do tego robili w sporej odleglosci od pola karnego, czyli kiedy nie bylo wiekszego zagrozenia, majac jedynie na celu przejechanie sie po achillesie naszego najbardziej kontuzjogennego pilkarza [']. Odnosnie czerwonej kartki dla jakiegos pilkarza Realu to wydaje mi sie, ze Ramos zagral reka w koncowce, chociaz pewny nie jestem. Jesli zagral, to powinien dostac druga zolta.

Odnosnie Metzeldera - widac chlopak wie, ze ma teraz czysta kartke i jego tragiczne wystepy pod Schusterem nie beda mialy znaczenia. Wczoraj rzeczywiscie zagral dobrze, ale moim zdaniem glownie dlatego, ze pasowal mu wczorajszy "styl" gry Realu - czyli bronimy wszyscy, obrona mocno cofnieta. Dzieki temu zaden z naszych napastnikow nie byl z nim 1 vs 1 i nie mogl go minac. Ciekawy jestem jak spisywal sie bedzie w innych spotkaniach, gdzie Real bedzie musial gonic wynik i obrona grac wysoko.

Przed meczem dziwilem sie tez, ze Wesley od razu znalazl sie pierwszym skladzie. I widac slusznie, bo nie wiem jaki sens mialo wpuszczenie go od pierwszych minut. Teraz pewnie nie zagra z Valencia.

Podsumowanie - ogolnie bylismy wczoraj druzyna lepsza, ale Real tez potrafil od czasu do czasu wyprowadzic grozna kontre. Niektorzy spodziewali sie pogromu, ale ja mowilem, ze bedzie ciezko i zadowoli mnie kazde zwyciestwo. Zmiana trenera podzialala do tego motywujaco na Real. Eto`o - od zera do bohatera. Zmarnowal karnego, ale chwile pozniej byl tam gdzie trzeba bylo byc. Warto tez wspomniec, ze naszym cichym bohaterem jest Valdes, ktory broni w tym sezonie wysmienicie. Jeszcze nigdy nie byl u nas w takiej formie. I brawo dla Busquetsa, po jego wejsciu za co raz slabiej grajacego Guddiego nasza gra sie naprawde poprawila. I to wlasnie za faul na nim byl rzut karny. Swietlana przyszlosc przed nim. Mamy 12 pkt przewagi i nie sadze, zeby Real byl w stanie to odrobic.

3-0 z Sevilla
4-0 z Valencia
2- 0 z Realem

Jak widac nasza obrona razem z bramkarzem gra swietnie w tym sezonie i mam nadzieje, ze tak bedzie i za tydzien.

Wróć do „Hiszpania”