fieldy pisze:kto konkretnie mówił o pogromie ? Pep ? Gracze Barcy ? a może, nie wiem - Mentor i s-ka ?
Z tego co ja widziałem, większość osób, która zna hiszpańskie Realia wcale pogromu nie przewidywała, mało tego - odradzali grę na handi niektórzy
Tutaj na forum nikt nie zakładał pogromu. Pep mówił, że Realu w kryzysie obawia się bardziej niż rozpędzonych Królewskich. Tak więc to było do kogoś innegoMentor pisze: kaczy napisał(a):Pewnie większość Barcelonismo myśli że będzie coś koło 5-0
Ja do nich nie należę.
Zdaję sobie sprawę z tego, że jesteśmy faworytem. Biorąc pod uwagę formę obydwu drużyn to może nawet zdecydowanym faworytem chociaż w takich meczach raczej trudno mówić o zdecydowanych faworytach.
Tak czy inaczej ostatnie lata odbiłby się na mojej psychice na tyle mocno, że nie czuję się pewny zwycięstwa w tym meczu. Dla niektórych może się to wydawać wręcz irracjonalne bo Real gra naprawdę słabo mając dodatkowo problemy kadrowe a Barcelona gra zajebiście, ale nie takie rzeczy już w piłce wiedzieliśmy.
Nie mniej jednak wysokie zwycięstwo Barcelony nie zaskoczy mnie. Mam nadzieję, że tak się stanie.
Więcej o meczu w najbliższym czasie.
Co do rzekomej ręki Ramosa, to najciekawsze jest w tym, że nikt z Barcy jakoś nie protestował, więc to jest zastaawiające.
Na koniec napiszę tylko, ze zwycięstwo w bólach, ale zasłużone.



