hehe. Wiedziałem, że taki argument się pojawi. To nic, że rozmowa było o Messim, a z Ronaldo nie ma nic wspólnegoNikt nie wspominal o "zmienie sie sam, bo mnie boli" Ronaldo.
Moja wina, że boski Leo ma manierę udawania by przeciwnik wyleciał z boiska, leżenia 2 tyg. na murawie po faulu, żeby przeciwnik dostał kartkę? Stwierdziłem tylko fakt, że to jego znak firmowy. O ile Ronaldo ma manierę nurkowania, to takiej maniery jak Leo nie posiada, więc kula w płot



