Niestety od pewnego czasu regularnie staje się to normą w Przeglądzie Sportowym. Niemal dzień dzień dają na rozkładówkę jakąś wyssaną z palca plotkę, która ma gówno wspólnego z prawdą i w 94% przypadków nie sprawdza się. A internetowe serwisy tylko podchwytują powołując się na 'profesjonalny' PS.Akarin pisze:Ale, ze w polskiej piłce nic sie nie dzieje, same afery, to trzeba wymyślać pseudo transfery i jarać sie czymś, co nie istnieje.
Michael Rensing z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej, jest pewniejszy w swoich interwencjach, zaczyna dyrygować defensywą. Śmiało mogę stwierdzić, że 1. miejsce w fazie grupowej LM w dużej mierze zawdzięczamy jemu. To co wybronił najpierw we Florencji (1:1), potem w Lyonie (3:2), to naprawdę klasa. W Bundeslidze początek zdecydowanie poniżej oczekiwań, wielu postawiło już na niego kreskę, ale Rense odegrał się. Ja zawsze w niego wierzyłem. Od pamiętnego debiutu w meczu przeciwko HSV wiedziałem, że będą z niego ludzie. Potrzebował jedynie czasu, by wprowadzić się do pierwszego zespołu. Jak słusznie zauważył Akarin, Kahn rozpoczynał podobnie. Tak jak nie od razu Kraków zbudowano, tak nie od razu przecież Oli zyskał przydomek "Tytan". W tym momencie jestem oczywiście daleki od stwierdzenia, że Rensing osiągnie równie wiele, co żywa legenda bawarskiego klubu, niemniej materiał na świetnego bramkarza jest. Świadomość bycia golkiperem nr 1 w takim klubie jak Bayern, gra co trzy dni, nieustanne porównywanie do Kahna, ogromna presja ciążąca na, wciąż młodym, Rensingu - to musiało się negatywnie odbić na boisku. To nie to samo co bycie rezerwowym i gra, gdy Kahn zaniemógł. Pierwsza runda za nim, teraz może być już tylko lepiej. Obiecano mu przynajmniej rok, więc po całym rozegranym roku przyjdzie czas na podsumowania, oceny, rozliczenia. Wtedy ewentualnie Bayern rozejrzy się za nowym bramkarzem, na pewno nie teraz. Wszystkie plotki o Borucu, Frey'u, czy Adlerze można włożyć między bajki.
A jak Boruc zaczynał w średnim Celticu? Przegrywał rywalizację z Craigiem Gordonem, również popełniał błędy, nie wybijał się ponad przeciętność. Także potrzebował czasu, mozolnie zdobywał zaufanie trenera, kolegów z zespołu, oparcie w kibicach i eksplodował. Ale [k****] nie od razu. Odstosunkować się od Rensinga proszę.


