Boruc w tym sezonie [05/06] rozegrał 40 spotkań, a Marshall 5. Z czego 1 w LM [to z Artmedią, po którym wyleciał] 2 na końcu sezonu, gdy Celtic już miał tytuł oraz 3 spotkania po drodze, pewnie jak Boruc się leczył. Tak więc na pewno w Celticu Boruc od razu stał się pewniakiem.
Dlatego nie mogę się zgodzić z tym zdaniem:
EOT.również popełniał błędy, nie wybijał się ponad przeciętność. Także potrzebował czasu, mozolnie zdobywał zaufanie trenera, kolegów z zespołu,
Odnośnie bramkarza Bayernu, nie będę się wypowiadał, bo nie oglądam meczów z jego udziałem.
Wygląda jednak na to, że ma on poparcie zarządu, skoro tyle czasu w klubie jest, cierpliwie czekał na swoją kolej, a teraz podobno z meczu na mecz radzi sobie coraz pewniej ... no i chyba kibice w niego wierzą, więc Boruc moze nie były mile widziany.



