?????
Mam nadzieję, że pisząc posta pod swoim postem nie naruszam w jakikolwiek sposób regulaminu?
Co do meczu - widowisko niezłe, niestety rezultat nie do końca satysfakcjonuje. Najbardziej szkoda ....czerwonej kartki dla Ade bo do tego czasu przez większość spotkania LFC dzielił i rządził na boisku (może poza kilkunastoma minutami, w których zresztą Arsenal strzelił bramkę) i Ich ataki oraz gra w środku pola były na wysokim poziomie - później wszystko jakoś siadło i LFC nie mógł oswoić się z nowym ustawieniem AFC, zresztą Kononierzy sami nie wiedzieli za bardzo gdzie sie podziać. Tym bardziej śmieszą mnie wypowiedzi Wengera, że gdyby nie został wyrdzucony Ade to jego drużyna wygrałaby (decyzja Webb'a, zwłaszcza co do pierwszej kartki, jest dyskusyjna), albo że Robbie powinien zostać wyrzucony z boiska za faul na Clichy'm - jakby się przyjrzeć to Keane trafił tam najpierw w piłkę, więc nawet żółtko się tam nie należało. Widzę, że nie służy Wengerowi pozycja czerwonej latarni Top four - zrób coś ze swoją drużyną, a nie wygaduj głupot, bo z tej ekipy co "klepała całą Anglię" nie wiele zostało.
Myślę, że dzisiaj Chelsea, mimo iż gra tak "bosko" na wyjazdach, a Everton tak fatalnie u siebie, wcale nie musi wygrać, ale pożyjemy zobaczymy - naprzód Tofiki
Pozdro



