Chcesz powiedzieć, że grając w 10 przeciwko Liverpoolowi [liderowi jakby nie byłoMentor pisze:Z całym szacunkiem fieldy, ale dla mnie to niezłe pieprzenie.
Chyba gdy składy są równe [liczbowo], szanse na wygraną są bardziej wyrównane, niż gdy 1 z drużyn gra w osłabieniu ?
Czy może tak jak koledzy kibicujący United uważasz, że Arsenal nawet grając w 11 nie był w stanie im zagrozić ?
Też chyba trzeba sobie odpowiedzieć co rozumiemy pod pojęciem "wypaczenia wyniku". Dla mnie to nie tylko niesłuszny karny w 90 minucie, dający wygraną jednej z drużyn, czy nie odgwizdanie spalonego w końcówce, po którym pada decydująca bramka, ale także osłabienie [niesłuszne] jednej z ekip i tym samym odebranie im szans na korzystny wynik. Jest to, jakby nie było ułatwienie zadania Liverpoolowi [w tym przypadku]. Czy to jest w porządku ? Nie.
Jak dla mnie Arsenal nie mógł skutecznie powalczyć o 3 pkt, grając w 10 na 11 z Liverpoolem [jasne, że w piłce nigdy nie można mówić "nigdy", ale jednak szanse na 3 pkt spadają praktycznie do 0. Chyba, że gra Barca np. z Almerią - tu masz odpowiedź na swoje pierwsze pytanie.]. Tym bardziej, że wcześniej kontuzji doznał najlepszy zawodnik drużyny - nie mam tu pretensji do Webba o to akurat, ale późniejsza decyzja z wyrzuceniem Ade mocno skomplikowała sytuację Arsenalu.
Błędem jest więc nazwanie tego "wypaczeniem wyniku" ? W tym konkretnym przypadku ? Gdzie grają 2 wyrównane ekipy, z czego ta osłabiona jest przetrzebiona kontuzjami ? Może nie bezpośrednio ta decyzja wypaczyła wynik bo było 30 minut do końca i nikt nie prowadził, ale jednak kartka ma jednak swoje konsekwencje. Ułatwia zadanie rywalowi, a tym co zostali osłabieni mocno komplikuje sytuację.



