Kurcze fieldy przez ciebie bede sie musial teraz rozpisac.fieldy pisze: Być może źle rozumiem. Arek masz to w jakichś przepisach opisane, czy tak z głowy piszesz ?
Chętnie bym sobie poczytał - człowiek uczy się całe życie [a i tak głupi umiera]
Pisalem z glowy, bo w zadnych przepisach pilkarskich tego nie znajdziesz. Jest taka biala ksiazeczka dla obserwatorow pilkarskich, ktora to reguluje.
W kazdym badz razie, aby moc okreslic czy sedzia Webb wypaczyl wynik meczu, musialbym znac ocene jaka otrzymal po nim od obserwatora, poniewaz zadna z bramek nie padla w sposob nieprawidlowy, wiec nie ma automatycznej podstawy do uznania, iz mogl wypaczyc wynik punktowy badz tez bramkowy spotkania. Jezeli byloby tak arbiter pilkarski dostaje z urzedu note 6.0.
Oczywiscie fakt wyrzucenia Ade z boiska nie ma tutaj zadnego znaczenia, poniewaz w zadnym stopniu nie decyduje to o wypaczeniu wyniku. Za nieprawidlowo przyznana zolta kartke, badz nie przyznana w sytuacji kiedy winna byc pokazana, ocena arbitra ulega pomniejszeniu o 0,3pkt. Analogicznie za czerwona kartke 0,6pkt.
Takze przyjmujac, ze obie kartki byly nieprawidlowe, Webb stracil ze swojej noty zaledwie 0,6pkt.
Oczywiscie szereg mniejszych bledow i kilka innych czynnikow, ktore decyduja o ocenie sedziego, moga sprawic, iz koncowa ocena spadnie ponizej progu granicznego 6,0 i w tym przypadku rowniez mozna mowic o wypaczeniu wyniku.
Dlatego nie powinno nikogo dziwic, ze sedziowie duzo chetniej nie odgwizduja rzutow karnych, anizeli je dyktuja, bo tak naprawde to jest dla nich czysta kalkulacja. Za niepodyktowanie rzutu karnego, ktorego winien podyktowac sedzia traci 0,6pkt z oceny koncowej. Z kolei dyktujac karnego, ktorego winno nie byc, moze wypaczyc wynik punktowy spotkania.
Smieszy mnie tez szczekanie co niektorych kibicow, ktorzy bardzo czesto staraja sie porownywac wydawac by sie moglo analogiczne sytuacje, ktore w rzeczywistosci takowymi wcale nie sa.
Dla przykladu mecze z ostatniej kolejki serie A. Kibice Interu burza sie, ze wytykamy bledy sedziego, nie dostrzegajac jednoczesnie tych na korzysc juventusu i ida w zaparte nie majac jakiejkolwiek racji. A fakty sa oczywiste. Sedzia ze spotkania Siena - Inter wypaczyl wynik punktowy, z kolei pan z gwizdkiem sedziujacy mecz Atlanta - Juventus wypaczyl "zaledwie" wynik bramkowy, za co zostal ukarany odjeciem 0,3pkt od noty koncowej, z zastrzezeniem, ze nie moze byc ona wyzsza od 7,5pkt.



