w skrócie jeszcze raz - napisałem, że nie wyrzuciłbym go, no bo jak skoro dałbym mu tylko jedną kartkę.
On grał ze świadomością posiadania kartonika, a mimo to wszedł wyprostowaną nogą, podeszwą w kierunku Alvaro do tego jeszcze przyłożył mu z łokcia. Miał uważać, a zagrał niebezpiecznie i brutalnie, nie ważne czy miał kartkę, czy nie - w tej sytuacji powinien zostać ukarany i tak się zresztą stało, ergo wyleciał na własne życzenie.
A'propos pierwszej sytuacji.
Chciałem Ci tylko powiedzieć, że jeżeli zawodnik biegnie i nadzieje się na przeciwnika, który stoi w miejescu lub biegnie swoim torem - nie ma faulu, jednak jeżeli przeciwnik ,stojąc lub biegnąc, wykona ruch , który uniemożliwi bieg zawodnikowi - jest przewinienie. Nie będę się rozpisywał, bo widzę że mamy tu eksperta, wieć może Arku wypowiesz się w tej kwestii.
Jeszcze jedno fieldy, nie mam czasu teraz przszukiwać wcześniejsze posty, ale wydawało mi się, że wszystkie twoje wypowiedzi na ten temat były w tonie "wielkiej niesprawiedliwości".
Pozdrawiam i Wesołych Świąt



