Cris7 pisze:Ale to było o ArsenaluFCB keres pisze:Hull jest szóstemajer13 pisze: wszyscy mówili że jak nie będą ostatni to będzie cud a tu proszę graja o puchary i na razie zajmują piąte miejsce![]()
Coś Chelsea nie umie korzystać z prezentów robionych ostatnio przez Liverpool. Przed doskonałą okazją do objęcia fotela lidera stanęła w poniedziałek jednak swój mecz z Evertonem zaledwie zremisowała, na dodatek grając przez dłuższą część spotkania w dziesiątkę, jako, że brutalnego faulu dopuścił się John Terry, jak wiadomo, ostoja defensywy The Blues. Wydaje mi się, że na koniec 2008 roku liderem pozostanie Liverpool, bo dwa słabsze mecze to zdecydowanie za dużo i gracze Rafy Beniteza na pewno będą chcieli dobrze zakończyk rok.
W Boxing Day odbędą się też derby Londynu. Na White Hart Lane Tottenham podejmie Fulham i zapewne będzie chciał powtórzyć osiągnięcie sprzed roku, kiedy pokonał The Cottagers 5-1, po kapitalnym meczu Toma Huddlestone'a. Niestety w tym sezonie tak łatwo już być nie musi, jako że Fulham zajmuje 8 miejsce, a Koguty martwią się o to aby nie znaleźć się w strefie spadkowej. Jednak słabe pożegnanie roku w ogóle nie wchodzi w rachubę i zapewne Harry Rednknapp chce aby jego drużyna zagrała na poziomie zbliżonym do tego prezentowanego na początku jego pracy w Londynie. Pierwszy mecz z Fulham Tottenhamowi nie wyszedł zbyt dobrze, po fatalnych błędach defensywy (w szczególności beznadziejnej komunikacji Gomesa z obroną) Koguty przegrały 1-2 i była to pierwsza porażka Harry'ego Rednknappa odkąd prowadzi Spurs. W słabej formie, można powiedzieć, że w bardzo słabej znajdują się napastnicy i na pewno trener tego tak nie zostawi. Mówi się już o potencjalnych celach transferowych, na pierwszym miejscu stawia się Bellamy'ego, jednak to w sumie tzw. ''z deszczu pod rynnę''... Sytuacja w ofensywie jest bardzo słaba i to powinno ulec wielkim zmianom w styczniowym okienku transferowym. Jednak ogólnie nabytki transferowe spisywały się nieźle, może delikatnie poniżej oczekiwań, ale na pewno nie można mówić o pieniądzach wyrzuconych w błoto. Pav nogę potrafi dołożyć i zapewnił kilka bardzo ważnych punktów, jak z Blackburn, czy Liverpoolem, Bentleya za bramkę z Arsenalem każdy zapamięta (zwłaszcza fani The Gunners



