Na biednego nie trafiło więc poszkodowany trochę zarobi i o ile nie odniesie nieodwracalnych obrażeń (strata zębów, niepełnosprawność - choć wtedy wynegocjuje jeszcze więcej) to paradoksalnie zyska. Jakbym miał wybierać żeby ktoś mnie pobił to Gerrard jest jak wygrana w lotto



