
Film opowiada o młodym chłopaku ze slamsów w Bombaju (Indie). Szkieletem opowieści jest jego udział w Hinduskiej wersji Milionerów, ale ten wątek jest jedynie przykrywką do prawdziwej opowieści, którą główny bohater opowiada nam... podczas przesłuchania, gdzie musi tłumaczyć się z zarzutu oszustwa w programie. W taki sposób poznajemy bardzo ciekawą opowieść, która od początku wciąga klimatem hinduskiego świata. Świata w pięknych barwach ukazanego w doskonałych zdjęciach i pokazującego tamte brutalne realia. Do tego fajna muzyka i barzdo orginalny klimat filmu. Pod tym względem film jest absolutnie mistrzowski i warto go zobaczyć bo to inny obraz od tych które zazwyczaj się ogląda.Co prawda obraz ku mojemu niezadowoleniu jest z czasem bardziej amerykański i przez to bardziej przewidywalny i "płaski" co mi trochę zepsuło ogólne wrażenie, ale mimo tego gorąco polecam bo to bardzo dobry kawałek kina.
Dla mnie 8/10
Kolejny film, na który chciałem zwrócić uwagę to In My Father's Den

Film najnowszy nie jest, bo ma już te 4 lata, ale najważniejsze jest to że jest poprostu doskonały i w dodatku raczej mało znany. W zasadzię mogę powiedzić bez zająknięcia że film jest doskonały. Opowiada o losach faceta wracającego po wielu latach do rodzinnej miejscowości, w Nowej Zelandii, która jest tak niewielka, że wydarzeniem na pierwszą stronę gazety jest kupono przez policję telefonu komurkowego
9,5/10


