To fakt. Jak wracałem pociągiem z Wiednia to na każdym przystanku wysiadało po kilka pełnych rodzin z dziećmi. Mnóstwo było 'fajnych' chłopców ze swoimi dziewczynami (tam jest chyba jakieś królestwo metroseksualizmu). A ich ultrasowanie ograniczało się raczej do wymalowanych twarzy i machania chorągiewkami rozdawanymi przed wejściem.Rezus pisze:Jeszcze sporo biletów pójdzie dla oficjeli i naprawdę będzie ciężko, z jakością kibicowania też raczej będzie słabo. Austriaccy kibice z tego co wiem imprezę w ich kraju zbojkotowali i same Janusze tylko były, u nas będzie to samo z tą różnicą, że u nas ludzie będą narzekać ale też próbować.
A co do zdobycia biletu to jeśli ktoś bardzo chce to załatwi.
ps.



