Re: Niemcy - Transfery (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4568
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 176
Lokalizacja: Toruń

Re: Niemcy - Transfery (zbiorczy)

Post autor: Michał M » 03 sty 2009, 9:56

Mentor pisze:
Metal pisze:Ile tych wielkich klasowych drużyn gra w Hiszpanii?
Trudno policzyć bo to są już operacje na dużych liczbach, ale chyba nie pomylę się za bardzo pisząc, że tych wielkich drużyn w Hiszpanii jest mniej więcej 4-5 razy tyle co w Niemczech.
No teraz Ty przegiąłeś. Jeśli Wy uważacie, że w Niemczech wielka jest tylko jedna drużyna (a nawet RealFan odmawia jej wielkości - patrz dyskusja w temacie Arsenalu), to ja Ci powiem, że w Hiszpanii wielkie są tylko Real i Barcelona. A stosując kryterium (znów RealFana, bo on tu najwięcej dyskutował w tej mierze) historii, tradycji, kibiców, powiedziałbym, że żadne Atletico, Valencia czy Sevilla nie są większe od HSV Hamburg, Borussii Dortmund czy Borussii Moenchengladbach. Wskazać choćby statystyki zwycięstw w pucharach :?: Owszem, tym wymienionym niemieckim drużynom nie wiedzie się może ostatnio w europejskich pucharach, ale to samo można by powiedzieć o Realu. I co, odmówimy mu w związku z tym wielkości? Więc co o niej decyduje w takim razie :?: I jakież to są te "wielkie" hiszpańskie kluby że jest ich 4-5 razy więcej od niemieckich :?:
Mentor pisze:takim tuzom jak Bielefeld, Kolonia, Wolfsburg czy Karlsruher. Niewątpliwie są gotowi do starć z najlepszymi.
Jakoś te "tuzy" z Wolfsburga potrafiły wygrać swoją grupę w Pucharze UEFA Grupę, w której grał w końcu "tylko" Milan. Rzeczywiście cieniasy.
RealFan pisze:trzy, ale rywale byli mozna powiedziec mocni. w koncu zenit nie jest druzyna nie majaca argumentow w ofensywie, valencia rowniez ma kilku wysokiej klasy atakujacych i bramki strzelac potrafi. a real wcale nie mial najsilniejszego zestawienia obrony.
Po trzech meczach oceniasz tendencję? No no :lol: Zenit jest drużyną grającą z 2-3 razy gorzej niż w zeszłym sezonie, a o wyczynach ich ofensywy świadczą choćby mecze z BATE Borysów. A poza tym - chyba znasz powiedzenie, że same nazwiska nie grają? A Hoffenheim gra całą drużyną, drużyną, w której nieznane są nazwiska (bo w końcu co Wam mówią tacy piłkarze jak Obasi, Ba czy Ibisevic), ale która jest za to świetnie zorganizowana jako ekipa. Ekipa potrafiąca postawić Bayernowi wyższą poprzeczkę niż wielokorotny mistrz Francji kilka dni później.

EOT z mojej strony, bo i tak Was pewnie nic nie przekona. Do momentu w którym Bayern znów wylosuje i wyeliminuje drużynę z Hiszpanii.

Wróć do „Niemcy”