No teraz Ty przegiąłeś. Jeśli Wy uważacie, że w Niemczech wielka jest tylko jedna drużyna (a nawet RealFan odmawia jej wielkości - patrz dyskusja w temacie Arsenalu), to ja Ci powiem, że w Hiszpanii wielkie są tylko Real i Barcelona. A stosując kryterium (znów RealFana, bo on tu najwięcej dyskutował w tej mierze) historii, tradycji, kibiców, powiedziałbym, że żadne Atletico, Valencia czy Sevilla nie są większe od HSV Hamburg, Borussii Dortmund czy Borussii Moenchengladbach. Wskazać choćby statystyki zwycięstw w pucharachMentor pisze:Trudno policzyć bo to są już operacje na dużych liczbach, ale chyba nie pomylę się za bardzo pisząc, że tych wielkich drużyn w Hiszpanii jest mniej więcej 4-5 razy tyle co w Niemczech.Metal pisze:Ile tych wielkich klasowych drużyn gra w Hiszpanii?
Jakoś te "tuzy" z Wolfsburga potrafiły wygrać swoją grupę w Pucharze UEFA Grupę, w której grał w końcu "tylko" Milan. Rzeczywiście cieniasy.Mentor pisze:takim tuzom jak Bielefeld, Kolonia, Wolfsburg czy Karlsruher. Niewątpliwie są gotowi do starć z najlepszymi.
Po trzech meczach oceniasz tendencję? No noRealFan pisze:trzy, ale rywale byli mozna powiedziec mocni. w koncu zenit nie jest druzyna nie majaca argumentow w ofensywie, valencia rowniez ma kilku wysokiej klasy atakujacych i bramki strzelac potrafi. a real wcale nie mial najsilniejszego zestawienia obrony.
EOT z mojej strony, bo i tak Was pewnie nic nie przekona. Do momentu w którym Bayern znów wylosuje i wyeliminuje drużynę z Hiszpanii.


