villarreal nie moze zagrac tak jak z barcelona bo real nie bedzie grac tak, jak barcelona. dziwnie by to ze strony gosci wygladalo.
a czy zagraja bardzo ofensywnie to nie wiem - powatpiewam. lubia tak grac, za to pewnie zdaja sobie sprawe z tego, co jest w stanie zagrac real, gdy ktos sie otworzy i nie jest w stanie grac na poziomie takim, jak ostatnio barcelona (nie tyle w ataku, co w kwestii szybkiego odbioru pilki po stracie). az za dobrze przekonali sie w zeszlym sezonie, ze nie musi sie to oplacac.
spekuluje sie, ze zagra od poczatku huntelaar. slusznie, bo inne opcje to sam raul na srodku ataku albo saviola..
za to obserwujac to co ramos robi w przeciwienstwie do pelarta jestem prawie pewien, ze zagra rowniez drenthe, a van der vaart lawa na 99,9%.
bardzo ciekawi mnie srodek pomocy. gago wydaje sie byc pewniakiem, ale czy jego partnerem bedzie guti (najbardziej prawdopodobne) czy sneijder, czy moze jednak ostatcznie zagramy tylko jednym srodkowym napastnikiem, a zamiast tego pojawi sie jeszcze jeden pilkarz na srodku - majac na uwadze, ze villarreal atakowac potrafi.
a gdybysmy wygrywali, to calkiem mozliwe, ze w trakcie spotkania pojawi sie tez lass.
na pewno jestesmy w stanie wygrac to spotkanie. na el madrigal mialbym troche inne podejscie, ale na bernabeu inny wynik niz zwyciestwo bedzie zawodem.



