Re: Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Re: Valencia CF (zbiorczy)

Post autor: Pisakk » 04 sty 2009, 10:57

Co w tym meczu wyrabiał sędzia :shock:

Najpierw odgwizduje jakiś niby faul Villi na Heitindze - powinno już wtedy być 1:0 dla nas (choć trzeba przyznać, że Holender zachował się piekielnie sprytnie - poczuł ręce na sobie i odskoczył jakby go piorun trafił. W czasie rzeczywistym to mogło rzeczywiście wyglądać jakby Guaje go odepchnął, ale tak czy siak błąd sędziego)

Później nie odgwizduje oczywistego faulu w polu karnym Perei na Villi, a gwiżdze karniaka w sytuacji, gdy Baraja go definitywnie wymusza, za co powinien dostać żółtą kartkę! Z karnym dla Atletico się zgadzam - Baraja zachował się jak debil w tej sytuacji. I tak by nic nie było z tej akcji, a on zachował się jak junior.

Bardzo podobało mi się pierwsze 5 minut, kiedy to tak przycisnęliśmy, że gracze z Madrytu nie wiedzieli co się dzieje. Piłka dwa razy lądowała w siatce i choć oba gole nie zostały zaliczone (choć ten pierwszy jak najbardziej prawidłowy) to miło było popatrzeć na tak przygniatającą przewagę.

Kapitalny mecz w obronie zagraliśmy. Miguel był wszędzie. Dużo biegał, walczył, odbierał, asystował przy golu Silvy. Albiol bardzo pewny w obronie, całkowicie wyłączył z gry Aguero. Moretti i, o dziwo, Maduro również bardzo pewnie.

:rydzyk: :rydzyk: Silva :***

Wróć do „Hiszpania”