Co do pracy sędziego to zdecydowanie się z wami zgadzam. Już abstrahując od tych sytuacji, o których wspominał Pisakk(najbardziej rozśmieszył mnie karny dla Valencii, gdy Baraja się po prostu przewrócił bez żadnego kontatku), to sędzia nie pozwalał na płynną grę. Gwizdał jakieś śmieszne faule, które nawet w Hiszpanii nie powinny być gwizdane. Po drugie bardzo rzadko stosował przywilej korzyści, co nie jest jego przywilejem, lecz obowiązkiem.
Valencia była lepszym zespołem i wygrała sprawiedliwie. Szczególnie pochwaliłbym grę Silvy i Joaquina, którzy zrobili na mnie największe wrażenie. No i Silva ma bombę, bo strzelił praktycznie spod siebie.



