Tymczasem odchodząc od tematu kontrowersji warto wspomnieć, że wczorajsze zwycięstwo podobno uczyniło z Guardioli najlepsze debiutanta w historii Primera Division. Trochę się zastanawiam w jaki sposób jest to liczone. Takie podsumowanie miałoby sens na koniec sezonu kiedy będziemy już wiedzieli ile punktów uzbierał w czasie całych rozgrywek zespół Guardioli. Na dzień dzisiejszy możemy go nazwać co najwyżej najlepszym debiutantem po 17 kolejkach Primera Division
[EDIT]
Oczywiście, że nie można tego przyjąć i ja tego w żadnym razie nie przyjmuję. Tyle tylko, że tak samo nie można przyjąć, że nie strzelilibyśmy gola. Źle mówię?RealFan pisze:nie mozna jednak przyjac takiego czegos, ze toure strzelil potem bramke wiec bysmy wygrali i tak. albo, ze na pewno bysmy bardzo sie starali strzelic wiec na pewno bysmy strzelili.
Każdy nieprawidłowo uznany gol zdobyty przy stanie remisowym wypacza wynik meczu? Moim zdaniem trochę za dużo powiedziane.RealFan pisze:co by nie mowic uznanie nieprawidlowego gola w sytuacji, gdy wynik jest remisowy ma ogromny wplyw na dalsze losy spotkania i jak najbardziej mozna to uznac za wypaczenie wyniku.
To był właśnie błąd przy ocenie spalonegoRealFan pisze:nawet blad przy ocenie spalonego na pewno nie jest rowne uznaniu nieprawidlowej/nieuznaniu prawidlowej bramki
Przewidywania nie są w żadnym razie faktami. Zwłaszcza, że do zdobycia bramki wystarczyć może chociażby jeden rzut rożny.RealFan pisze:lecz fakty sa takie jakie sa
Wiem o tym. Wczoraj arbiter mylił się w obie strony, ale najbardziej spektakularny i poważny w skutkach błąd popełnił niewątpliwie na korzyść Barcelony. Tyle tylko, że sam pisząc różne możliwe scenariusze powinieneś wziąć pod uwagę jak potoczyłby się mecz gdyby sędzia zrobił to czy tamto jeszcze przed feralną 76 minutą.RealFan pisze:pogodzic sie z tym, ze sedzia tez czasem moze barcelonie pomoc, a nie jedynie szkodzic
Pozdrawiam fieldy'ego i jego kumpla EboueBabel pisze:arbiter dyktuje rzut wolny po faulu którego nie było, piłkarz zamienia go na bramkę.
Nie za bardzo rozumiem. Jeżeli Messi strzela bramkę z karnego (albo Xavi z wolnego), którego nie powinno być to gol jest nieprawidłowy i tyle.Babel pisze:arbiter dyktuje rzut wolny po faulu którego nie było, piłkarz zamienia go na bramkę. Można śmiało stwierdzić, że sędzia zdecydowanie wpłynął na rezultat, lecz patrząc z Twojego punktu widzenia przecież nie można zawodnikowi odbierać tego, że strzelił prawidłowego gola.
Nie będę więcej klepał bo raczej się nie dogadamy w ten sposób. Zapytam jednak w której minucie sędzia wypaczył nieodwracalnie wynik meczu i dlaczego była to minuta 76 skoro błędy wpływające w poważny sposób na przebieg meczu (ewentualne czerwone kartki czy rzuty karne) popełnił już wcześniej?
Alternatywna wersja pytania: czy gdyby sędzia nie uznał bramki Iniesty a Toure nie strzeliłby gola (idę Wam na rękę) i mecz zakończyłby się wynikiem 1:1 to wynik nie byłby wypaczony? Nawet w obliczu pozostałych poważnych błędów o jakich była mowa?
w tym sezonie już się nie kumplujemy, chemia już nie ta


