Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 04 sty 2009, 23:04

Zasadniczo mógłbym się praktycznie ze wszystkim zgodzić bo dla mnie wypaczenie wyniku mamy wtedy gdy błędne decyzje arbitra wpływają w sposób znaczący (chociaż niekiedy hipotetycznie - niepodyktowany karny to mimo wszystko nie jest bramka) sposób na wynik spotkania. Tyle tylko, że zazwyczaj mówiąc o wypaczeniu wyniku spotkania mówimy o wypaczeniu na korzyść jednej z drużyn. Tymczasem w sytuacji gdy błędów jest sporo nie sposób przewidzieć jak potoczyłoby się spotkanie dlatego staram się nie pisać, że sędzia wypaczył wynik meczu. Nawet pomimo tego, że zgadza się to z moją definicją :P Trochę to pokręcone, ale chyba wiesz co mam na myśli.

Suma summarum mógłbym napisać, że sędzia wypaczył wczoraj wynik meczu bo popełnił kilka błędów znacząco wpływających na wynik i przebieg meczu, ale nie zgodzę się, że wypaczył go na korzyść Barcelony (mówiąc żargonowo - Far$a kradnie :wink: ) nawet pomimo tego, że najpoważniejszy błąd to niesłuszna bramka dla Barcelony właśnie.

Wróć do „Hiszpania”