Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 05 sty 2009, 23:11

Logan pisze:Flamini z tego co pamiętam, w ogóle nie chciał rozmawiać o nowym kontrakcie. Była dla niego oferta ale równocześnie dostał ofertę Milanu. Dla pieniędzy, czy z zasady - po tym co odwalił zarząd wobec niego nie dziwie mu się, że odszedł.
Flamini już latem zanim zaczął grać na poziomie, miał odejść. Jednak go jakoś przekonali i został. Wygryzł Gilberto, co trudne nie było, bo Brazylijczyk grał coraz słabiej i w październiku/listopadzie zaczęły się rozmowy nad nowym kontraktem. Nie mogli się jednak dogadać. Pewnie Flams chciał za dużo, a zarząd już oszczędzał wtedy, więc nie chcieli mu dać za dużo. I tak czas leciał, sezon się skończył i Flamini za darmo odszedł. W Milanie pewnie dostał sporo więcej. Więc też mu się nie dziwię.
Logan pisze:Jedynym graczem, który był u szczytu formy sportowej i odszedł był Pat, także zluzuj. Titi co chwilę łapał kontuzję (o Ljungbergu nie wspomnę), a w głowie szumiało mu od dłuzszego czasu barcelońskie wybrzeże, Hleb szkoda gadać, tyle dobrego robił co szkodził, Pires po 30-stce to nie ten sam Pires co kiedyś.
Nie wiem, czy jest sens w ogóle podejmować "rękawicę" i zaczynać dyskusję, skoro dla ciebie o grze Hleba szkoda gadać, a Eboue wychwalasz pod niebiosa. Tutaj, każdy kto ogląda bądź oglądał mecze z udziałem Hleba i Eboue i trzeźwo myśli nie mógłby dojść do takich wniosków, tj. że Hleb =tragedia, a Eboue=znakomity boczny pomonik.

Ale spróbuję ...
Logan pisze:Jedynym graczem, który był u szczytu formy sportowej i odszedł był Pat, także zluzuj
Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z faktu, że mówię o obecnych czasach. Czyli odkąd mamy nowy stadion. To właśnie od tego czasu zarząd zaczął oszczędzać, bo musi spłacać ok 25 mln rocznie. Także Pata bym tu nie brał pod uwagę. On po 9 latach gry [z sukcesami] zaczął się wypalać i w ostatnim sezonie już nie błyszczał tak jak wcześniej. Potrzebował zmiany otoczenia.
Pires natomiast nawet po 30-stce trzymał poziom i był o niebo lepszym graczem niż Diaby, czy Eboue, których mamy obecnie.
Chciał 2 lata kontraktu, Wenger dawał 1.

Poza tym, ja nie pisałem o graczach, którzy odeszli będąc w życiowej formie. Tylko o tych, którzy w drużynie byli jednymi z lepszych. Jak Hleb, czy Flamini. O takich, których puszczają, choć jakby sypnęli gotówką, którą mają to by ich spokojnie zatrzymali.
Logan pisze:Skład jest dobry, przydałoby się coś z głowami zrobić.
:roll: skład jest dobry ?
Brakuje nam zmiennika dla Almunii i Sagny. Nie mamy defensywnego pomocnika [jest Song, ale to przecież nie jest jeszcze zawodnik który gwarantuje spokój w 2 linii], środkowy pomocnik - Denilson grywa raz na prawym skrzydle, raz na lewym, a jeszcze innym razem jako defensywny pomocnik. Przez brak porządnego DM'a marnuje się Cesc, który nie może się zbyt mocno angażować w akcje ofensywne. Kadrę mamy tak wąską, że szkoda gadać. Ciągłe kontuzje nas prześladują. Rosicky, Eduardo, teraz Fabregas i Walcott - 3 kluczowych piłkarzy + Eduardo. Długotrwałe kontuzje. Potrzeba sporo wzmocnień, a ty piszesz, że skład jest dobry, a problem leży w głowach ?
muszeq pisze:Mam pytanie. Dlaczego tytuł tematu nosi nazwę Arsenal Londyn? Co to w ogóle za dziwna reguła dopisywania miast do nazw angielskich klubów? Przecież ona nie obowiązuje w żadnej terminologii futbolowej. Jeśli już chcieć na siłę to prędzej Arsenal FC. Bo jeśli Arsenal Londyn to wypada też pisać West Ham United Londyn. Trochę niefajnie to brzmi.
spędza ci to sen z powiek ? :glass:

Wróć do „Anglia”