
Jest to kontynuacja filmu z 2004 roku Harold and Kumar Go to White Castle. Akcja 2 części zaczyna się tam, gdzie skończyła się poprzednia i końcowy wątek jest myślą przewodnią... Nie będę się rozpisywał co jak i dlaczego, bo trzeba samemu to zobaczyć. Powiem tylko tak: po tylu głupich i bezsensownych amerykańskich komediach jakie w życiu widziałem, ta należy do ścisłej czołówki i nie odstaje od pierwszej części, a nawet chyba bije ją o głowę. Pamiętajcie - tu także pojawia się Neil Patrick Harris - ale na dłużej.
7/10 jako film - 9/10 jako amerykańska komedia cholera wie o czym...



