Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Racibórz

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Asteniu » 07 sty 2009, 15:35

Mentor pisze:Rozumiem Asteniu, że jesteś zdenerwowany porażką po słabej grze swojej drużyny, ale staraj się tłumić emocje bo zaraz się okaże, że Leo nie był na spalonym przy trzecim golu i tyle będzie z Twoich ewidentnych spalonych. Nie zapomnij skomentować gry w kości swoich pupili.
Zdenerwowanie to złe słowo. Bardziej by tutaj pasowało rozczarowanie. Oglądając to spotkanie na GolTV widząc dwie powtórki nie zauważyłem że został Seitaridis. Rzeczywiście spalonego nie było i zwracam honor (tylko nie wiem komu :shock: Sędziemu ? Hmm ? Hiszpańskim z pewnością się nie należy :P ). Co do gry w kości to chyba nie było aż tak źle. Odkąd kibicuje Atletico to ta drużyna zawsze grała brutalnie (a przede wszystkim kiedyś ) więc dla mnie nie było to jakość nad wyraz brutalne przedstawienie w wykonaniu Atletico. Np. sytuacja z żółtą Manicha. Jeżeli chodzi o kartkę to sędzia to zinterpretował na zasadzie niebezpiecznej gry. Maniche chyba nawet wtedy nie dotknął rywala ( jego nogra nie trafiła w nogę rywala). Jednak mi się osobiście wydawało że zamiarem Manicha nie był wcale faul, tylko chęć zasłonięcia się plecami od rywala, stąd to "zastawienie" się nogą, co mogło wydawać się umyślną chęcią popełnienia faulu. Co nie zmienia faktu że sędzia mógł to zinterpretować tak jak to zrobił.

Była też sytuacja z żółtą dla Simao i z czerwoną dla Hetingii. Przy pierwszym zagraniu wydawało się że Simao zrobił to nie chcący. Co do Hetingii to sprawa już dużo trudniejsza. Powtórki które pokazywali nie mówią nam jednoznacznie czy Hetinga specjalnie faulował czy zrobił to nie umyślnie, a nawet czy doszło tam do kontaktu (choć przypuszczam że w tak dogodnej sytuacji Leo by nie wymuszał karnego). Jest tutaj jeszcze sprawa paru fauli, jednego spalonego (może nawet dwóch) i dwóch rzutów karnych.

To jednak jest bez znaczenia bo i tak Barcelona była lepsze, a może po prostu Atletico słabsze.

Tego czego mogę wam pozazdrościć to linii pomocy :

Kreatywni : Xavi i Iniesta (a jest jeszcze Hleb który byłby najbardziej kreatywnym pomocnikiem w Atletico)

Defensywni : Xavi i Keita. Assuncao wydaje się być niezełym DM, jednak przy tej dwójce jest amatorem.

Do tego dochodzi jeszcze Iceman i Sergio Basquet (czy jak to się pisze).

1/8 w tym przypadku rozstrzygnięta, jednak Aguirre twierdzi że jeszcze nie :lol:

Wróć do „Hiszpania”