Hmm kogoś boli, że jego drużyna przyjeżdża i nikogo to nie obchodzi"Różnica między nami a nimi jest taka, że Bayern w Dubaju myślał o piłce nożnej, a Milan sprawiał wrażenie, jakby był w Hollywood na planie filmu z Beckhamem i małżonką. Ja jestem managerem piłkarskim i wśród moich obowiązków nie figuruje wyszukiwanie odpowiednio dużego pokoju hotelowego dla pani Beckham. Zastanawiam się, dlaczego Milan zgodził się na te wszystkie fanaberie. Również wczorajszy sparing z HSV wyglądał jak wyreżyserowany. Brakowało tylko Stevena Spielberga."
Ps. robi się coraz ciekawiej, mi szczerze wali czy Beckham będzie grać dobrze w Milanie, ale jeśli się okaże, że faktycznie nic ciekawego nie pokaże gromy będą spadać z każdej strony.



