Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: Logan » 08 sty 2009, 14:38

fieldy pisze:
Logan pisze:A kiedy ja o Eboue napisałem, że uważam go za znakomitego zawodnika?
jakiś czas temu
fieldy pisze: Wenger - Eboue is becoming a pass master :lol:
Logan pisze:Żebyś się nie zdziwił. Wiem, ze byłoby to Ci nie w smak, no ale cóż
Umiejętność wykonywania znakomitych (czyt. otwierających drogę do bramki) podań, to cecha którą powinien mieć każdy dobry boczny pomocnik. :> Ja kilka znakomitych podań na cm Eboue pamiętam doskonale (w przeciwieństwie do Hleba), o czym już kiedyś była mowa.
I nikt tutaj nie podważa roli czy umiejętności podstawowego rozgrywającego (Fabregasa) czy chociażby Nasriego (myślę że Wenger by się ze mną zgodził :] ).
fieldy pisze: poza tym łaskaw byłeś pisać, że Eboue ze swoich obowiązków [głównie defensywnych] na prawej pomocy wywiązuje się po mistrzowsku. Podczas gdy wczoraj chyba, sam Eboue przyznał, że grał wielkie nic i że marzy mu się powrót do formy z 2006 roku. Komu wierzyć, Eboue, czy tobie :think:
:shock: Pisałem że Eboue potrzebuje czasu na przystosowanie się do nowej pozycji. I dlatego jego gra szczególnie jeśli chodzi o atak nie wygląd rewelacyjnie. On przyznał, że na początku miał problemy ze zrozumieniem nowej pozycji. Teraz już niby się przyzwyczaił i czuje się lepiej. Czyli dokładnie potwierdził moje słowa. :>
Próbujesz tworzyć jakieś teorie, które nie mają sensu i jeszcze próbujesz je obalać :shock:
fieldy pisze:
Logan pisze:Samir w pół rundy zdemolował osiągnięcia Hleba. Powiem tylko że przez 3( :!: ) lata "białoruski gwiazdor" strzelił dla nas 7 bramek, podczas gdy Nasri w okresie kilku miesięcy (przerywanych kontuzjami) już 5. A jak potrafi podawać pokazał chociażby w ostatnim meczu z Plymouth czy w spotkaniu z Liverpoolem.
co to ma do rzeczy ? Widzę, że próbujesz uciec od tamtego wątku i podajesz kolejny, byle łatwiej było się obronić. Nic z tego.
To, że Samir w pół roku zrobił lepsze wyniki niż Hleb w 3 sezony już dawno pisałem, bo to nie jest nic nowego.
Tylko, że ja tutaj nie porównywałem Hleba z Samirem. Zdaje się, że dyskusja dotyczyła Eboue.
Kto tutaj od czego ucieka :lol:
Porównuje Hleba no Nasriego bo powszechnie wiadomo :> i głośno się o tym mówi, że to Samir (nie Eboue) przyszedł do Arsenalu po to żeby załatać dziurę i wypełnić rolę jaką wcześniej odgrywał Alex.
I chodzi tu o rzekomą rewelacyjną grę Hleba, a nie kto jest lepszy Hleb czy Eboue.
fieldy pisze:Otóż, gdy grał Hleb [fakt, nie miał wielu goli i asyst] piłka krążyła przed polem karnym rywala jak po sznurku. Okazji było mnóstwo. Napastnicy strzelali mało, ale to nie wina Hleba raczej. Wymiana piłki, dochodzenie do sytuacji, zamknięcie rywala w jego polu karnym. Tak gra wyglądała, gdy grał Hleb. Nierzadko dzięki niemu właśnie.
Taaa. Czasami miało się wrażenie że chce wjechać z piłką do bramki albo zakiwać się na śmierć. Fajne dla oka i robiace wrażenie na mało obeznanym kibicu, ale nie przynoszące (co sam podkreśliłeś) wymiernych skutków. Taka sztuka dla sztuki. Ale co miał biedny zrobić kiedy nie dysponuje silnym i precyzyjnym strzałem z dystansu?
fieldy pisze:A jak wyglądała gdy po prawej stronie biegał Eboue ? Mówiłem ci, obejrzyj sobie mecz z Wigan, zobacz co wyprawiał twój pupil, może zmienisz zdanie. To był jego najgorszy występ [mówi o tym we wczorajszym wywiadzie], ale nie jedyny. 90% jego występów w pomocy było fatalne. Eboue po mistrzowsku wspomagał obrońcę, grając w pomocy ? To dlaczego tracimy więcej bramek niż kiedyś ?
Logan pisze:Wenger nie raz podkreślał, że Hleb gubi taktykę, bo lubi schodzić czesto do środka, w tęsknocie za starą pozycją. Grając na boku pomocy powinien grać szeroko, szczególnie z drużynami ustawiającymi autobus w bramce. Hleb nic sobie z tego nie robił wolał iść do środka i dryblować 3 na raz.
Czy Eboue gra na boku pomocy szeroko, w meczach z drużynami głównie broniącymi się ? czy może próbuje [nieudolnie] schodzić do środka i traci piłkę ?
Bo Eboue jest jeden w obronie i dlatego :lol:
Wierze na słowo. Jakbyś nie wiedział że był świeżo po kontuzji :]
Zobacz co robi gracz WKS podczas meczu (nie tylko gdy ma piłkę).
fieldy pisze:
Logan pisze:Nie zapominajmy także o pozaboiskowych ekscesach, spotkaniach na kawie z preziem Interu w Mediolanie przed arcyważnym spotkaniem z Milanem. Z pewnością bardzo to i jego teksty o chęci odejścia podbudowywały drużynę
jedna sytuacja pod koniec jego przygody w klubie. rzeczywiście jest co pisać o "jego ekscesach" :roll:
Najbardziej żałosny tekst jaki ostatnio słyszałem. Arsenal na 1 msc w lidze angielskiej, w perspektywie kolejny mecz w LM. Wszystko do wygrania, koleś odstawia takie numery szkodzące drużynie, a ty go jeszcze bronisz bagatelizując sprawę :shock:
Duch pisze: Teraz cofnij się do tyłu i przypomnij sobie kiedy tak naprawdę Wegner miał do dyspozycji swój optymalny skład. Taki, gdzie ani jeden z kluczowych zawodników nie był kontuzjowany ... no właśnie.
Regularnie kończymy ligę w top 4, zawsze wychodzimy z grupy w LM. W ostatnim sezonie długo prowadziliśmy, do końca walczyliśmy o mistrzostwo, graliśmy świetną zespołową piłkę, a z LM wywalił nas sędzia. Pamiętam doskonale :wink:
Najpotrzebniejszy jest nowy, silny szybki i dobry w powietrzu stoper (przy jednoczesnym odejściu Gallasa). Przydałby się też ktoś na lewą pomoc...
Cris7 pisze: 1) Czy za każde wzmocnienie musicie płacić 15 mln?
2) Nigdy nie będzie sytuacji, że będziecie mieli wszystkich zdrowych. Kilka kontuzji w zespole to rzecz normalna i właśnie dlatego należy mieć szeroką, w miarę wyrównaną kadrę.
1)To ile? 10? Tyle to kosztował Tosić, a kto to jest?
2)W ostatnich 3 meczach gralismy bez 3 podstawowych pomocników (Rosa, Fabregas, Walcott). Bilans - 2 wygrane i jeden wyjazdowy remis z AV. Także nie jest tak źle :wink:
btw. z MU gralismy bez dwu podstawowych napastników. Grał 4, czy właściwie 5 w hierarchii Bendtner. Strzeliliśmy 2 bramki i wygraliśmy. Także nawet grając bez napastników, możemy wygrywać :wink:

Wróć do „Anglia”