Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Duch » 11 sty 2009, 19:56

mistyk pisze:Musze powiedziec, ze tak slabo grajacej Chelsea juz dawno nie widzialem. I to wcale nie dlatego, ze United gralo swietnie. Chelsea po prostu jest obecnie bez formy i bez pomyslu na gre.
Takiego Cole'a to pierwszy raz na boisku zobaczyłem jak z niego schodził. Podobnie bezpłciowo Ballack, Deco czy Anelka. Drogba dużo się starał, ale widać, że jest pod formą i jeszcze sporo czasu musi upłynąć zanim do niej wróci. Jak więc widać Chelsea nie ma czym straszyć rywali. Jak Anelka jeszcze był w formie to jakoś się gra kręciła, a teraz ... zresztą, czy to mój problem :P

Sam mecz nie zachwycił. Dużo walki, ostra gra, ale mimo tego nie jestem rozczarowany. United zasłużyli na trzy oczka w 100%, chociaż nie ukrywam, że liczyłem po cichu na podział punktów.

Rooney :shock: Anglik był dzisiaj wszędzie, w ataku, w obronie, rozgrywał, strzelał ... człowiek orkiestra można powiedzieć. Brakowało mu jeszcze żeby karnego obronił :lol: W 90 minucie hasał po boisku aż miło się oglądało ... w porównaniu z klapniętymi graczami The Blues. Jak dla mnie Man of the match.

Wróć do „Anglia”